Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żernikach Wr.

Homilia na XIII niedzielę: Rozumieć swoje powołanie

Jeden z uczniów powiedział: „ Pójdę za Tobą”. Drugi poszedłby, ale musi najpierw pogrzebać ojca. Trzeci nie odmawia, ale jeszcze musi pożegnać rodzinę. - „Pójdź za Mną!” Gdy jest mowa o powołaniu, od razu myślimy o powołaniu do kapłaństwa czy życia zakonnego. Owszem, te słowa dotyczą księdza albo zakonnicy czy zakonnika. Ale nie tylko, bowiem Bóg do każdego człowieka mówi: „Pójdź za Mną”. Wszyscy są powołani. Wszyscy jesteśmy powołani. Duchowni i świeccy, cywile. Wszyscy jesteśmy powołani do życia i każdy z nas ma spełnić w tym życiu pewną ilość zadań. ( Jest taka teoria według której każdy ma do zjedzenia pewną porcję żywności. Jak ją zje, umiera. To pasuje do tych, którzy żyją, aby jeść, zamiast jeść, aby żyć .)
Wspomnijmy nasz chrzest. Kapłan, szafarz sakramentu, oficjalny przedstawiciel Kościoła zadał pytanie naszym rodzicom: „ O co prosicie Kościół Boży dla swoich dzieci?”- O chrzest – odpowiedzieli rodzice. A po co udziela się chrztu, wyjaśnia zakończenie modlitwy poświęcenia wody: „Przez tajemnicę tej poświęconej wody racz udzielić duchowego odrodzenia twoim sługom, których w wierze Kościoła wezwałeś do chrztu, aby otrzymali życie wieczne. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.” Jeśli chcemy osiągnąć żywot wieczny, trzeba zachowywać przykazania: „ Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca swego.... A bliźniego swego, jak siebie samego”.
To jest zarazem program naszego życia. Wszyscy jesteśmy powołani do realizacji tego programu. Przez chrzest święty staliśmy się „nowym stworzeniem”, chrześcijanami, braćmi i siostrami Chrystusa. Jest nam to dane i zadane. Kościół, kapłani w Kościele są po, ażeby nam pomagać w trudzie realizacji tego, kim jesteśmy i kim mamy być. Bóg, który jest wszechwiedzący, widzi każdego człowieka, wyznacza mu miejsce na ziemi i wkłada nań obowiązki stanu. Według Jego odwiecznego planu ziemia ma być ziemią, słońce słońcem, gwiazda gwiazdą, kwiat kwiatem... A człowiek ma być człowiekiem. Niższe od człowieka byty ( materia, rośliny i zwierzęta ) zawsze są i będą tym, czym Bóg chce je mieć. A więc ziemia zawsze będzie ziemią, słońce słońcem... Tylko z człowiekiem jest inaczej. Kwiat nie może przestać być kwiatem, tygrys nie może się „odtygrysić”, małpa „odmałpić”, tylko człowiek może się odczłowieczyć. Zewnętrznie pozostaje człowiekiem, ale od wewnątrz może się odczłowieczyć. Kiedy to następuje? Kiedy postępuje w sposób niegodny człowieka.
Cały człowiek to dusza i ciało. Ciałem należymy do świata zwierzęcego, do świata zmysłów. Duszą nieśmiertelną wyrasta ponad naturę zwierzęcą. Mając duszę nieśmiertelną – czego nie mają zwierzęta – dysponuje władzą duchową: ma rozum i wolną wolę, ma sumienie. Człowiek pozostaje człowiekiem, gdy rozum i wola panują nad ciałem i jego pożądliwościami ( św. Paweł mówi o niewoli ciała, a ciało w języku Biblii oznacza pożądliwość seksualną ). Człowiek, gdy jest wolny, jest człowiekiem. Gdy zwierzęce zachcianki i inne pożądliwości zapanują nad rozumem i podporządkują jego wolę, staje się niewolnikiem. Jest alkoholikiem, jest narkomanem, łajdakiem, zazdrośnikiem, leniem, złodziejem... Jak widzimy, być człowiekiem, to wielkie zadanie. Trzeba z pokorą i ze wstydem wyznać, że nam się raczej zdarza być człowiekiem.
To dopiero pierwszy szczebel. Bo jest i drugi.
Wszyscy dobrze wiemy, że rozum, który mamy aby myśleć, nie zawsze działa rozumnie, czasem bardzo głupio ( „Gdy namiętność na tronie, rozum za drzwiami”). Trzeba, aby był pod kontrolą. Czyją? Tego, który po chrzcie świętym ma prawo do naszego życia: Boga. Naszemu rozumowi musi pomagać wiara. Dopiero w świetle wiary rozum myśli tak, jak Bóg, kocha to, co kocha Bóg, chce tego i wybiera to, co Bogu się podoba. W naszej wierze są tajemnice, które przerastają możliwości naszego rozumu, lecz je przyjmuje, ponieważ Bóg je objawił. Zdobywamy się na pokorę. „Rozumie ludzki, tyś mały przed Panem” ( A. Mickiewicz). Dopiero, gdy dostosowuję się do myśli Boga i Jego woli w swoim działaniu, jestem człowiekiem, więcej, jestem chrześcijaninem. Naszym powołaniem jest być człowiekiem i na tej bazie być chrześcijaninem. Jedno i drugie jest trudnym wezwaniem.
Pewien włoski pisarz żydowskiego pochodzenia w książce „ Rozmowy króla Dawida” zamieszcza następującą rozmowę tego króla z Bogiem.: „ Panie Boże, nie wiem, czy być Bogiem łatwo czy trudno. Jedno wiem, że bardzo trudno być człowiekiem”.
Soren Kierkegaard w XIX wieku mówił, że być chrześcijaninem – w jego czasach – jest trudno, to dzisiaj, w naszych czasach, być chrześcijaninem jest bardzo ciężko. Jak ciężko nie ulegać namiętnościom oraz instynktom czy też opiniom ludzi: bo wszyscy tak robią” ( stosunki przedmałżeńskie, wolne związki ), co nie godzi się chrześcijaninowi (być w niewoli ciała). Powiedzieliśmy, być człowiekiem i chrześcijaninem jest nam zadane, co nie jest łatwe. Trzeba sprzeciwiać się pożądliwościom duszy i ciała ( agere contra ), trzeba sięgać po środki naturalne. Niezbędna jest pomoc Boża, która jest nam dostępna w modlitwie, w sakramentach świętych.
Zwrócimy naszą uwagę na jedną z przyczyn naszych przegranych w walce o człowieczeństwo. Jest nią próżniactwo. Nuda, nic nie robienie. W regule św. Benedykta, którą streszcza maksyma „ módl się i pracuj, nie bądź smutny i pomagaj innym”, każdy mnich był zobowiązany w niedzielę do modlitwy i lektury duchownej. Jeśli któryś z nich zaniechałby tego, to przeor dawał mu polecenie wykonywania jakiejś pracy fizycznej, np. skopanie ogródka, żeby nie próżnował i głupio nie myślał. Jest takie przysłowie niemieckie, które tę mądrość św. Benedykta potwierdza i co potwierdza samo życie, a brzmi ono: „ Mussuggang ist aller Laster Anfang”, czyli: „ Próżniactwo jest źródłem wszelkiego zła”. ( das Laster-nałóg, przywara, wada, występek). A więc unikać próżniactwa. Są wakacje, czas odpoczynku Niech to będzie odpoczynek aktywny. Trzeba tak go zorganizować , zwłaszcza dzieciom i młodzieży, żeby się nie nudzili.
Jeszcze jedna dobra rada: unikać okazji do grzechu. Okazja czyni złodzieja. W okazji człowiek jest słaby. Unikać pewnego towarzystwa, pewnych osób, namiotów we dwoje, książek, filmów, samotności.
Być blisko Boga!
Amen.




Projekt nowego kościołaKażdego kto chce wspomóc zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła zachęcamy do wpłat na konto parafialne:

Bank Spółdzielczy w Św. Katarzynie
nr 3095 8410 9220 1010 0467 47 0001






Lokalny dostawca internetu:

www.pwpunkt.pl