Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żernikach Wr.

Homilia - Dbać o Prawdę - 27 styczeń 2013r.

Jesteśmy wezwani do poznania prawdy, strzeżenia jej i głoszenia.
Zadziwia troska św. Lukasza o prawdę - zapowiada napisanie Ewangelii, aby Teofil (Teofil to imię konkretnego człowieka, ale kryje w sobie sens symboliczny: Teofil = "miłośnik Boga". Tylko miłośnik Boga potrafi odczytać Ewangelię. Trzeba siebie wstawić w miejsce Teofila) mógł się przekonać o całkowitej pewności nauk, których mu udzielono (Łk 1,4).
Opisał więc wszystko dokładnie łącznie z wątpliwościami słuchaczy Jezusa, gdy słuchali Jego nauki w synagodze w rodzinnym Nazarecie. Ewangelista niczego nie ukrywa, nie nagina faktów, aby tylko doprowadzić do Prawdy, którą sam poznał i chce przekazać.
Jakże odmienną postawę prezentują ci, którzy w dowolny sposób manipulują Biblią, by w licznych sektach i ruchach religijnych odpowiednio ją wykorzystywać. Dobierają więc zgodnie ze swoją nomenklaturą terminy w przekładach biblijnych (np. zamiast poganie - narody, zamiast krzyż - słup męki, zamiast zwiastowanie - szkolenie, zamiast kościół - organizacja, itp.).
Dodają słowa, których brakuje w oryginale. Posługują się mylącym komentarzem czy zwodniczymi przypisami.
Bardzo często sekty kreślą dualistyczna wizję świata, w którym dobro przeciwstawia się złu. Jest jasność i ciemność, nie dostrzegają różnych odcieni.
Sektę cechuje "okrutny idealizm" (poszukuje ona czystych i "dokonałych" według własnych kryteriów, a wyklucza innych "obcych") jak i wrogość do wyznawców innych grup.
Społeczność ta często jest - jak u Dostojewskiego w "Legendzie o Wielkim Inkwizytorze" - grupą "szczęśliwych niewolników" manipulowanych przez swoich przywódców, liderów i założycieli.
W związku z tym występują często trzy zagrożenia:
- zdrowia psychicznego (rozbicie osobowości),
- manipulacja umysłem (bezkrytyczność i dezinformacja),
- zagrożenie duchowe - zwodzenie sumienia, czyli tego co dobre i złe.
Kłamstwo o Chrystusie może mieć skutki straszliwe.
Sekty to jedno z wielu zagrożeń , które dzisiaj opisują sytuację człowieka w świecie. Rozpoznajemy wiele blasków i cieni. Są to "znaki czasu", które trzeba poddawać ocenie moralnej. Określić dobro i zło, niebezpieczeństwa, które zagrażają życiu biologicznemu i duchowemu, indywidualnemu i społecznemu człowieka dzisiaj.
Rozpoznanie tych zagrożeń jest jednym z warunków skutecznej obrony przed nimi, może ułatwić podejmowanie działalności profilaktycznej, zaradczej.
Jan Paweł II mówił o sporze o człowieka, który wciąż trwa. Nadal toczy się walka o człowieka - jak nigdy w historii - dokładniej bitwa o człowieka, o prawdę o człowieku.
W XX w. na polu tej walki ujawniły się trzy główne stanowiska niezgodne z Bożym objawieniem: totalitarystyczne, liberalistyczne i personalistyczne.
W systemach totalitarnych (sowiecki i faszystowski) człowiek był uważany za egzemplarz przyrodniczy, został pomylony ze zwierzęciem, całkowicie podporządkowany interesom klasy panującej (Sowieci), bądź rasy wyższej, nadludzi (niemieckiej).
Jednostkę podporządkowano kolektywowi, całkowicie uprzedmiotowiono, pozbawiono wszelkich praw.
Takie widzenie bytu ludzkiego doprowadziło do wymordowania w XX w. 200 mln. ludzi.
Wiek, który we wszystkich dziedzinach skoncentrował się na człowieka, zadał temu człowiekowi śmiertelny cios.
Jak Paweł II w "Ewangelium vitae" zauważa:
"Wiek XX zapisze się jako epoka masowych ataków na życie, jako niekończąca się seria wojen i nieustanna masakra niewinnych istot ludzkich"
Przefarbowani potomkowie tej ideologii nadal stanowią duże zagrożenie dla życia indywidualnego i społecznego.
Druga ideologia, która zakłamuje prawdę o człowieku to współczesny liberalizm, sięgający do haseł rewolucji francuskiej.
W tym kierunku cżłowiek został pomylny z aniołem. Zafałszowano wolność człowieka. Jean - Paul Sartre - główny ideolog tego kierunku - nazwał człowieka wprost wolnością. Wolności jednostki nie wolno niczym ograniczać. Człowiek z natury jest wolny i wienien wyzwalać się z ograniczeń , ze zniewoleń, które narzuca społeczeństwo, czy drugi człowiek, a także instytucje: np. kościół, parafia.
Osoba ludzka nie powinna być poddana żadnym nakazom czy zakazom, żadnym normom etycznym czy religijnym. Bycie wolnym wyklucza istnienie Boga. Człowiek sam ustala prawdę, jest jej kreatorem.
W filozofii liberalistycznej przymioty dotąd przypisywane Bogu, przeniesiono na człowieka.
Wolność urasta do rangi absolutnego, najwazniejszego przymiotu człowieka. Hasłem wyzwolonego człowieka jest : "Róbta, co chceta". Na lini tego hasła zwolennicy liberalizmu domagają się od społeczeństwa, od rodziny, od szkoły tzw. "bezstresowego wychowania" polegającego na odrzuceniu autorytetu, jakichkolwiek wymagań od wychowanków. Taki model jest dziś rozpowszechniony przez media. Takim przeszkadza religia w szkole... Krzyż w sejmie.
Jakakolwiek interwencja myśli chrześcijańskiej jest uznawana za niedopuszczalną manipulację lub działanie sprzeczne z duchem tolerancji.
Te kierunki zniekształcają prawdę o człowieku, zwłaszcza prawdę o jego wolności, osobowej godności. Stanowią duże zagrożenie dla życia moralnego człowieka.
Zagrożenia okresu młodości:
- bezideowość - życie chwilą obecną plus zagrożenia związane ze zmianami cielesnymi, psychicznymi i duchowymi młodego człowieka. Wyznaczanie sobie celów nierealnych. Nastolatek przeżywa frustrację, agresję, doświadcza niespełnienia, rozgoryczenia,
- utrata sensu w ogóle, sensu czegokolwiek. Młodzi często mówią: "nic nie ma sensu". To głosi postmodernizm, że jedynie to ma sens, że nic nie ma sensu.
- sekty. Zauważamy wzmożoną aktywność. Jacy ludzie tam trafiają? Młodzi ludzie, którzy są niezauważeni, którzy nie należą do jakiejś wspólnoty.
Odkrywamy tu pewien paradoks: młodzi z jednej strony dążą do uniezależnienia się od innych (od rodziców, nauczycieli...). Uważają to za oznakę dojrzałości. Z drugiej strony chcą być zauważeni, chcą na siebie zwrócić uwagę.
Tego typu zachowania są czasem wykorzystywane przez sekty.
Niektórzy upust tym tendencją dają w narkotykach, alkoholu, seksie...
- Kryzys religijny jako zagrożenie. U źródeł jest niedojrzały, infantylny obraz Boga. Fałszywy obraz Boga może powodować nieprawidłowe postępowanie i przyjmowanie nieodpowiedniej postawy w życiu. Jeżeli dla kogoś np. Bóg jest tylko Stwórcą, którego potem świat nie interesuje, to może być powodem subiektywnego poczucia samotności. Bóg mną się nie itnteresuje. Muszę liczyć na siebie samego.
Jeżeli z kolei ktoś z młodzieży ma obraz Boga surowego Sędziego, to od takiego Boga będzie uciekał. Także obraz Boga kochającego, ale pobłażliwego, wytycza młodemu człowiekowi lekceważenie Bożego prawa, schodzenie na drogę permisywizmu moralnego głoszącego, że wszystko jest dopuszczalne.
- wypaczone rozumienie wolności o czym była już mowa. Dodajmy tylko że jest niebezpieczeństwo u młodych, rozumienia woln ości jako wolności negatywnej, jako "wolności od".
Taka wolność podcina ludzkie życie - wolność od prawa, od prawdy, od dobra, nakazów etycznych, zobowiązań moralnych i religijnych. Efekt: zamiast wyzwolenia zniewolenie i słone rachunki.
Papież Jan Paweł II zapytany przez Andre Frossarda, które zdanie z Ewangelii uważa za szcególnie ważne, odpowiedział: "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" (J 8,32)
Frossard sądził, że papież wybierze inne zdanie, np. "To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem. (J 5,12) Papież jednak zwrócił uwagę na priorytet prawdy, bez której nie ma autentycznej miłości, autentycznej wolności.
A tą Prawdą jest Jezus Chrystus i Jego Ewangelia.

ks. Tadeusz Rusnak


Powrót...





Projekt nowego kościołaKażdego kto chce wspomóc zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła zachęcamy do wpłat na konto parafialne:

Bank Spółdzielczy w Św. Katarzynie
nr 3095 8410 9220 1010 0467 47 0001






Lokalny dostawca internetu:

www.pwpunkt.pl