Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żernikach Wr.

Homilia na IV niedzielę wielkanocną ( Dobrego Pasterza ) R.C. – 29.04.2007-Żerniki

Dobry Pasterz
Jezus wykazywał nadzwyczajną inteligencję, m.in. w zakresie wykorzystywania dialektyki, która okazywała się nie do pokonania. Faryzeusze i uczeni w Piśmie byli powszechnie znani właśnie z tego sposobu pokonywania innych. Przed Jezusem okazywali się jednak bezradni. Naradzali się, jakby pochwycić Go w mowie. Ani razu nie udało się im wciągnąć Jezusa w pułapkę. Słowa Nauczyciela były tak bogate w porywające umysł treści i tak dalece wymagały poważnego potraktowania, że całkowicie zawładnął słuchaczami :”Wrócili więc strażnicy do kapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: czemuście Go nie pojmali? Strażnicy odpowiedzieli: Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek”(J 7.41). Jezusa wyróżnia jeszcze jedna cecha. Rzadko zdarza się, żeby ci, którzy przemawiają z katedr, zwłaszcza z trybun, byli jednocześnie dobrzy.
A On jest dobry dlatego, że nas zbawia.!
Sam często pochylał się nad polnym kwiatem ( właśnie kwitną kwiaty, o których mówi się, że to uśmiech Pana Boga ) i opisywał jego piękno. Zawsze z dobrocią i czułością mówił o słońcu i deszczu. W Ewangelii brak określeń typu: ”O rety, jak leje!, „Jak dokuczliwe dziś słońce!” Podobnie uwaga, jaką poświęcił człowiekowi była przepełniona bezgraniczną serdecznością – bo nawet wszystkie włosy nasze są policzone.
Jezus współczuł cierpiącym. Nie mógł jeść, zanim nie uzdrowił chorego. Płakał nad Łazarzem i szlochał nad losem , jaki czekał Jerozolimę. Był ludzki. Ujawniał to nie tylko przychylnym stosunkiem do przyrody, zbliżeniem do konkretnych spraw, dotyczących człowieka, nie tylko swą umiejętnością uczestniczenia w radości człowieka.. Znacząca jest też uwaga, jaką przykładał do wspólnego posiłku. Największy ryt Jego religii został utożsamiony z wieczerzą. Przede wszystkim jest On dobry, że zbawia nas na krzyżu, obdarza życiem wiecznym. I daje nam siebie w Eucharystii, daje nam siebie w swoim Ciele. Stąd też, gdy Jezus mówi o sobie, że jest dobrym pasterzem, to nie w tym cienia przesady. W Jego ustach te słowa brzmią jak najbardziej autentycznie. Nie byli takimi, choć za takich się uważali, oficjalni pasterze Izraela, faryzeusze i uczeni w Piśmie. Jezus swoim uczniom zaleca, aby strzegli się obłudy faryzeuszy i poucza, że powinni słuchać tego, czego nauczają, ale żeby nie naśladowali ich uczynków.
Po zmartwychwstaniu Jezus, zatroskany o swoją trzodę, o Kościół, zleca władzę pasterską świętemu Piotrowi. Ale zanim Piotr otrzyma tę władzę, musi zdać egzamin z miłości. Jezus po trzykroć stawia to samo pytanie: „Czy Mnie miłujesz? Święty Piotr daje pozytywne odpowiedzi. W zamian otrzymuje polecenie: ”Paś baranki moje, paś owce moje”.
Święty Augustyn zastanawiał się, co znaczy: „ miłujesz mnie” i odpowiada: „To znaczy, czy jesteś bezinteresowny? Czy twoje serce nie jest fałszywe? Czy nie szukasz w Kościele swoich korzyści, a nie moich? Jeśli taki jesteś i miłujesz Mnie, „paś owce moje”. Albowiem nie jesteś najemnikiem, będziesz pasterzem”. Święty Augustyn , biskup Hippony w Afryce, wypowiada też zdanie o pasterzach Kościoła w czasie, w którym żył, a więc pod koniec IV (+406) : „... znajdziesz jednego pasterza wśród wielu najemników, gdyż niewielu jest pasterzy”. Jednym skokiem przenieśmy się do naszej współczesności, bo to dla nas najważniejsze.
Co można powiedzieć o pasterzach Kościoła dziś?
O pasterzu Kościoła powszechnego - dziś jest nim Benedykt XVI - nie można powiedzieć, że to zły Pasterz. O biskupach, pasterzach Kościołów diecezjalnych, o księżach, mówi się różnie, bo rzeczywiście nie dorastamy najczęściej do zleconych nam zadań w ramach powołania kapłańskiego. Ale nikt spośród nas, księży, nie powie o sobie, że jest dobrym pasterzem. Najwyżej o usiłowaniu takim być.
Na początku Mszy św. nie tylko wierni biją się w piersi, ale czyni to także kapłan – szafarz tego wielkiego Sakramentu, duszpasterz, bijąc się w swoje piersi, przepraszając Boga za swoje grzechy. Dlatego też i do nas, duszpasterzy, tyczą się słowa Jezusa: „Wszystko tedy, cokolwiek by wam powiedzieli, zachowujcie i czyńcie, ale według uczynków ich nie postępujcie”.
Można by słowa tej przypowieści i tak zrozumieć: Nie opierajcie swojej wiary, nie uzależniajcie wiary na żadnym z duszpasterzy, ani na papieżu, ani na biskupie, ani na prałacie. Niestety, wielu czyni ten błąd, co jest bardzo niebezpieczne i może mieć poważne następstwa. Jest wielu zrażonych, tzw. urazowców, co to pogniewali się na księdza, albo czymś się zgorszyli i koniec wiary, koniec chrześcijaństwa. Dzisiaj to zjawisko jakby się powiększyło. Raz po raz ogłasza się na cały świat taki czy inny błąd osoby duchownej, niemal poluje się na błędy księży, wyłącznie katolickich, i tylko czekać, co w najbliższym czasie puszczą. Żeby pomniejszać wiarygodność przepowiadania, by poderwać wiarygodność Kościoła. Święty Tomasz Morus mówił: „ Nie wieszam mej duszy na żadnym człowieku, bo nie wiem, dokąd mnie doprowadzi”. I ma 100 % racji. Trzeba mieć ograniczone zaufanie do każdego człowieka, a zwłaszcza do siebie samego. Wielu z zadowoleniem słucha i opowiada niewybredne kawały i rzekomo najprawdziwsze historie o księżach, oczywiście katolików, i tym sposobem usprawiedliwia swoje własne niemoralne postępowanie, mówiąc: „Jeśli księżom wolno, to tym bardziej mnie”.
Niech tacy, cnotliwi, posłuchają, co na ten temat mówi św. Augustyn: „Czyż zechcą u Boga tak się bronić: „Panie, widzę, że tamten sługa Twój prowadzi złe życie, dlatego źle żyłem? Czyż wówczas Pan nie powie do mnie: „Zły sługo, nie słuchałeś mnie: „Wszystko tedy, cokolwiek by wam powiedzieli zachowujcie i czyńcie, ale według uczynków ich nie postępujcie”. Tylko zdanie o odpowiedzialności świeckich za księży, ich duszpasterzy, która między innymi powinna się przejawiać w modlitwie za nich. Jeśli nie modlisz się, to i nie masz prawa do żadnej krytyki i wymagań. „Owce znają swego pasterza i słuchają jego głosu”.
Amen.

ks. prał. Tadeusz Rusnak


Powrót...





Projekt nowego kościołaKażdego kto chce wspomóc zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła zachęcamy do wpłat na konto parafialne:

Bank Spółdzielczy w Św. Katarzynie
nr 3095 8410 9220 1010 0467 47 0001






Lokalny dostawca internetu:

www.pwpunkt.pl