Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żernikach Wr.


Kim jest dla mnie kapłan? - homilia na III niedzielę zwykłą

Pierwsze czytanie - proroctwo Izajasza - przypomina wydarzenie z 732 roku przed Chrystusem. Asyryjczycy najeżdżają na ziemie północnej Palestyny - krainy Zabulona i Neftalego.
Naród zostaje pojmany, wolność skuta kajdanami niewoli. Zapada głęboka noc. I właśnie wtedy, w upokorzeniu, rodzą się słowa, które w planach Bożych przekroczą granice Starego testamentu:
"W dawniejszych czasach upokorzył Pan karinę Zabulona i Neftalego, za to w przyszłości chwałą okryje drogę do morza, wiodącą przez Jordan, krainę pogańską. Naród Kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło" (Iz 8, 23- 9,1)
Głoszona dziś pośród nas Ewangelia jest echem tamtych wydarzeń, tamtego proroctwa. Jest jego spełnieniem. Dziś w świetle Izajaszowego proroctwa widzimy Jezusa jako prawdziwą Światłość (J 1,9), która jako początek swojej misji obiera właśnie Galileę:
"Przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego" (Mt 4,13).
Bóg dotrzymuje danych obietnic. Obecność Jezusa na pograniczu krainy Zabulona i Neftalego to potwierdza.
Jakże słusznie zauważył Dietrich Banhoeffer, że "Bóg nie realizuje wszystkich naszych pragnień, ale wypełnia wszystkie dane nam obietnice."
Jezus - Światłość. To jeden z najbardziej ulubionych przez Ewanhgelię obrazów. Tym właśnie obrazem rozpoczyna się Prolog Ewangelii św. Jana:
"Była Światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi" (J 1,9). Ale świat jej nie przyjmuje, bo bardziej umiłował ciemności. Jezusa sam o sobie powiedział:
"JA jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, będzie miał światło życia" (J 8,12).
W Kościele symbolem Chrystusa - Światłości jest świeca paschalna. Światłości, która rozświeca mroki nocy i która nie zna zachodu.
Jezus rozpoczyna głoszenie Dobrej Nowiny słowami, które odtąd nigdy już nie utracą swojej aktualności:
"Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie (Mt 4,17). Jednocześnie, rozpoczynając przemierzanie ścieżek galilejskich, poszukuje wśród spotkanych ludzi tych, którzy dopomogą innym dostrzec Światłość, która zamieszkała pośród nich. Powołuje więc tych, którzy staną sie "rybakami ludzi".
Mówi do nich: "Pójdźcie za Mną.. Oni zaś bez wahania, wszystko pozostawiwszy, poszli za Nim. Zobaczyli gdzie mieszka, poznali Go Kim jest, by po chwalebnym zmartwychwstaniu głosić Dobrą Nowinę po całym świecie.
Powróćmy jeszcze raz do Galilei, którą Jezus uczynił swoją "parafią", ażeby lepiej zrozumieć pierwsze zadanie Dobrej Nowiny.
Galilea jest pogańska. Tak ją nazywa Ewangelista, gdyż mieszka tam wielu pogan. Jezus opuszcza Nazaret, maleńką osadę - można powiedzieć, że Jezus jest ze wsi - na rzecz Kafarnaum, granicznego miasta, przez które przechodziły niezliczone karawany. Było to miejsce hadlu bogatymi towarami ze Wschodu, które potem drogą morską transportowano do wielu portów Morza Śródziemnego całego Imperium Rzymskiego.
Mieszkańcy Kafarnaum to mieszanka wielu ras, religii i pogańswa. Mateusz ten obszar pracy duszpasterskiej Jezusa nazywa "krainą ciemności i śmierci". Jest to synonim deprawacji i grzechu. Zapewne to dlatego w pierwszym wystąpieniu Jezus mówi: "Nawracajcie się." Zmieńcie sposób życia. Bliskie jest bowiem królestwo niebieskie. Ewangelia jawi się jako wschodzenie Światła.
Dobra nowina dociera do miejsca, w któym ludzie się bardzo zagubili (żyją w ciemności grzechu). Jezus dokonuje dzieła zbawienia. Leczy świat ciemności. One zalegają serca ludzkie i umysły. Jezus też powołuje ludzi, współpracowników w dziele zbawienia, ratowania ludzi. Powołu8je do kapłańśtwa.
W każdym czasie kieruje zaproszenie do młodych ludzi: "Pójdź za mną".
Ogólnie mało mówi się na ten temat. Jezus poniekąd skazany jest na kapłanów. Bez ich posługi nie mógłby pozostawać z nami aż do skończenia świata. Bez nich nie mógłby zbawić ludzi. To kapłani przedłużają Jego obecność na ziemi. Gdyby dziś wszystkich kapłanów usunięto ze wszystkich krajów świata, to za sto, może za 50 lat, ludzie zaczęliby czcić słońce, drzewa, czy zwierzęta. Staliby się poganami. Nie znaliby prawdziwego Boga i Jego Syna Jezusa Chrystusa.
Kim jest kapłan? To pytanie zadaje św. Jan Maria Vianney i odpowiada: To ten, co otwiera nam łaski Boże. To człowiek, który zastępuje Boga, który jest wyposażony w moc Bożą. Oto Pan Jezus mówi do kapłanów:
"Jak Ojciec mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Idźcie i nauczajcie wszystkie narody. Kto was słucha, Mnie słucha. Kto wami gardzi, Mną gardzi".
Kiedy kapłan odpuszcza grzechy, nie mówi:"Bóg ci odpuszcza". On mówi: "Ja ci odpuszczam".
Można powiedzieć, że wszystko jest nam przydzielane przez kapłanów: wszelkie łaski, wszelkie dary niebieskie. Gdyby nie było sakramentu kapłaństwa, nie mógłbyś mieć u siebie naszego Pana. Kto Go umieścił w tabernakulum? - kapłan.
Kto wprowadził dusze wasze do życia? - kapłan. Kto daje wam pokarm, abyście mieli siłę w waszym pielgrzymowaniu? - kapłan. Nie możecie wspomnieć na żadną prawdziwą pomoc Bożą, aby przy tym pominąć obraz kapłana. Czy idziesz spowiadać się do świętej Dziewicy? Albo do anioła? Czy dają ci rozgrzeszenie? - Nie. Czy podają wam Ciało i Krew waszego Pana? - Nie. Święta Dziewica nie może kazać swojemu Synowi, aby wstąpił do Hostii.
Gdybyś miał po swojuej stronie 200-tu aniołów, nie mogliby ci odjąć twoich grzechów. Ksiądź - nawet ten prosty i skromny - może ci powiedzieć: "Ja odpuszczam ci twoje grzechy. Idź w pokoju!"
Kiedy chciano zniszczyć religię, najpierw atakowano kapłanów. Ponieważ gdzie nie ma kapłana, nie ma Najświętszej Ofiary, a gdzie nie ma już Najświętszej Ofiary, umiera religia.
O, jak wielki jest kapłan! Bez niego Boża łaskawość jest dla nas bezużyteczna jak dom pełen złota, gdy nie ma, kto by go nam otworzył. Bez kapłana byłaby męka i śmierć naszego Pana dla nas daremna. Kapłaństwo jest serdezną miłością Chrystusa. Kiedy widzicie kapłana, myślicie o naszym Panu Jezusie Chrystusie. (św. Jan M. Vianney).
Z takiej to świadomości wierzącego ludu Bożego wyrósł zwyczaj pozdrawiania kapłana: "Pochwalony Jezus Chrystus". Dawniej nawet całowano dłoń kapłana. Warto dziś zastanowić się i przemyśleć swój stosunek do księży. Jak ich postrzegam?
W Polsce, Ojczyźnie Papieża, jest moda na antyklerykalizm. Przejawem tego jest chociażby fakt wydawania kilku, co prawda brukowych, pism, których atakowanie duchowieństwa jest głównym celem. W naszym ochrzczonym społeczeństwie rozchodzą się w wielkich nakładach, jak gorące bułki. Żaden inny zawód nie może się tym pochwalić. Napady na księży, na plebanie. Coraz rzadziej ludzie zwracają się do księdza: "Pochwalony Jezus Chrystus" w kancelarii, w telefonach, w urzędach - dzień dobry, do widzenia.
Być księdzem w Polsce jest bardzo niebezpiecznie. Księża też boją się ludzi. Rzadko na przykład można spotkać księdza w sutannie. Ksiądz nie ma prawa głosu. Nie wolno krytycznie się wypowiadać. Od razu: on się wtrąca, on nas obraża. Rezultatem tego kazania są przeważnie teoretyczne, dalekie od życia. Po co zrażać?
Trudny temat. W każdym bądź razie, im mniej będzie znaczył, tym mniej będzie miał do powiedzenia ksiądx, im mniej będzie ludzi w kściele, tym bardziej będziemy się siebie bali i tym więcej trzeba będzie policji i więzień.
Warto zauważyć, że podobny problem z autorytetem mają nauczyciele i lekarze. Doką to wszsytko zmierza? Czy takie społeczeństwo ma przyszłość?
Coraz głębsza szarość spowija nasz kraj, bo coraz mniej miejsca u nas dla Chrystusa...

ks. Tadeusz Rusnak




Projekt nowego kościołaKażdego kto chce wspomóc zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła zachęcamy do wpłat na konto parafialne:

Bank Spółdzielczy w Św. Katarzynie
nr 3095 8410 9220 1010 0467 47 0001






Lokalny dostawca internetu:

www.pwpunkt.pl