Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żernikach Wr.

Homilia na uroczystość Chrystusa Króla - Król na krzyżu

Historia daje wiele przykładów niechęci do królów, do ustroju politycznego, który nazywamy monarchią.. Tę niechęć niekiedy przenoszono na Królestwo duchowe Chrystusa.
Mamy śmieszny przykład tego zjawiska w dziejach Anglii XVII wieku. Oliver Cromwell ( + 1658 ), gorący republikanin, rozbił wojska królewskie i doprowadził do ścięcia króla Karola I. Aby w Anglikach nie budziła się jakaś tęsknota za królem, polecił słowa ”Przyjdź królestwo Twoje” w „Ojcze nasz”, zastąpić wyrażeniem: ”Niech przyjdzie Twoja republika”.
Do I wojny światowej większością państw europejskich rządzili królowie. Na ogół odnoszono się do nich z dużym sentymentem. Niektórzy z nich zawiedli swoje narody, nie uchronili ich od wojny i klęski. Wskutek czego Niemcy i Austriacy pozbawili swoich władców tronów, a car rosyjski z rodziną zostaje zamordowany przez bolszewików.
Wydawało się, że nie jest to odpowiedni czas do ogłaszania święta Chrystusa Króla. A jednak Pius XI w 1925 roku wprowadza to święto do Kościoła powszechnego. Co chciał podkreślić papież ustanawiając to święto? – Chciał uświadomić ludziom, że żaden z ziemskich królów nie zapewni im pokoju i sprawiedliwości. Jeśli ludzkość chce się cieszyć pokojem i ładem, to powinna uznać Chrystusa swoim Królem, a Jego Ewangelię podstawowym prawem.

Jest to Król wyśmiany...

Żołnierze rzymscy dla pośmiewiska ubierają Chrystusa w purpurową szatę i wkładają na głowę koronę cierniową. Potem podchodzą do Niego i mówią: „Witaj. królu żydowski!”. Piłat zaś każe umieścić na krzyżu nad głową Chrystusa tabliczkę z napisem:” Jezus Nazarejski. Król Żydowski”. Jezus te obelgi znosi cierpliwie. Nie odpowiada również na drwiny członków Sanhedrynu, którzy drwiąco mówią:” Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym” ( Łk 23,35 ). Za Żydami powtarzają kpiącym tonem żołnierze: ”Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw samego siebie” ( 23,37). Św. Mateusz jeszcze dodaje, że Żydzi mówili: ”Niechże zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego” ( Mt 27,42 „.
Biorąc pod uwagę te kpiny, ks. Jan Zieja napisał:
„ Tyś na krzyżu cierpiał a lud stał patrząc...
Właściwie nie był to lud izraelski,
Ale tłum zawsze żądny widowiska.
Tyś cierpiał i za ten tłum,
a on stał i patrzył nić nie rozumiejąc...
Szydzili z Ciebie: „Zejdź z Krzyża, a uwierzymy w Ciebie!”
Nie wiedzieli, żeś Ty mógł zejść,
a nie schodziłeś dlatego,
że ich kochałeś i za nich ofiarowałeś swe życie.
Gdybyś wtedy zszedł z krzyża,
może by uwierzyli w Twoją boską moc.
Ale Ty pragnąłeś, żeby uwierzyli nie w moc ale w miłość.
Nadejdzie czas, że uwierzymy w jedno i drugie.
Ale najpierw musimy uwierzyć w MIŁOŚĆ”
( ks. Jan Zieja )
Fiodor Dostojewski tak uzupełnia w „Braciach Karamazow” powyższe słowa polskiego kapłana:
„Tyś nie zstąpił, bo nie chciałeś posłużyć się cudem wobec człowieka i pragnąłeś wiary wolnej, nie opartej na niezwykłym wydarzeniu. Pragnąłeś miłości niewymuszonej, a nie służalczego entuzjazmu niewolnika”.
Dziś również wielu powtarza za Żydami stojącymi koło krzyża: „Zstąp z krzyża, a uwierzymy w Ciebie”.
Zstąp z krzyża w ustach nowoczesnego człowieka oznacza mniej więcej tyle:
Nie głoś nauki o cierpieniu, o konieczności zaparcia się samego siebie, o konieczności ukrzyżowania swych złych namiętności.
Nie wymagaj od nas rzeczy trudnych, takich jak czystość przed ślubem, jak wierność w małżeństwie, wybaczenie wrogom naszych czasów, czy wyrzeczenia się części swego majątku na rzecz ubogich.
Ludzie naszych czasów, a wśród nich i my, mówią: „Nie chcemy, aby panował nad nami ktoś, kto wymaga takich rzeczy. Przeciwnie, chętnie przyjęlibyśmy za króla tego, kto głosi religię konsumizmu i przyjemności, bez ograniczeń, o wolności bez ograniczeń.
Jakoś nie rozumiemy, że jeśli Chrystus wymaga od nas różnych wyrzeczeń, tego, co potocznie nazywamy krzyżem, to czyni to z miłości do nas, dla naszego dobra. Przez ograniczenie naszego ślepego pędu do przyjemności, chce nas uwolnić od degeneracji i chorób, od głębokiego smutku. Chce nam dać prawdziwą radość. Żądając zaś wybaczenia i wyrzeczenia się nienawiści, chce uchronić społeczeństwa od anarchii i wojen. Wyrzeczenie nie jest celem, tylko środkiem. Cel – Królestwo Boże, Królestwo miłości, pokoju i szczęścia.

Nie z tego świata

Obok Żydów i żołnierzy szydzących z Chrystusa znalazło się kilka osób, współczujących Mu. Jedną z nich jest „dobry łotr”. Nie dał wiary słysząc pełne drwiny słowa. Widząc dobroć Jezusa, słysząc słowa przebaczenia, uwierzył w Jego niewinność, więcej, uwierzył, że jest Mesjaszem, prawdziwym królem Izraela. Widzimy tu działanie łaski Bożej. Łotr nawraca się. Nawet w duszy złoczyńcy kryje się wiele szlachetności. Stąd Chrystus na jego prośbę: ”Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” ( Łk 23,42 ), daje odpowiedź: ” Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze Mną w raju” (23,43)
„Słowa „dobrego łotra” świadczą, że on rozumiał prawdę, że Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata, że nie opiera się ani na zbrojnej armii, ani na bogatym skarbie. „Dobry łotr” stał się pierwszym obywatelem Królestwa Chrystusowego w jego ostatecznej, niebieskiej fazie. To jest również pierwsza kanonizacja mieszkańca ziemi, jedyna dokonana osobiście przez Jezusa, nie w splendorach bazyliki.... Kanonizacja nie sługi Bożego, co do którego heroiczności cnót nie ma wątpliwości dzięki surowemu procesowi badawczemu, ale skazanego na śmierć” ( Padre Marino).
Wielu świętych, także zwykłych chrześcijan, ma nabożeństwo do „dobrego łotra”.
Mikołaj Kopernik kazał na swym grobie wyryć słowa:
„Nie łaskę daną Pawłowi,
nie przebaczenie udzielone Piotrowi,
ale okaż mi miłosierdzie,
które okazałeś grzesznikowi na krzyżu”

Nasza postawa wobec Ukrzyżowanego Króla

Św. Remigiusz, bp. Reims, w Boże Narodzenie 496 roku, ochrzcił 3 000 Franków i ich króla Klodoweusza. Gdy biskup opowiadał nowo ochrzczonym dzieje męki Pana Jezusa, wzruszony król wyciągnął miecz i zawołał: ”Gdybym ja był tam z moimi Frankami, obronilibyśmy Jezusa”.
Wojowniczy król nie słyszał jeszcze, że i Piotr sięgnął po miecz i został za to zganiony. Prymitywny, co dopiero ochrzczony władca, nie znał innej broni i innego okazywania współczucia poza mieczem.
Błażej Pascal napisał: „Agonia Chrystusa będzie trwała aż do końca świata”.
Teologia uczy, że Chrystus już nie cierpi w swym uwielbionym ciele, jednakże cierpi w swym ciele mistycznym, w Kościele. Cierpi w każdym chorym, prześladowanym, ranionym lub zabijanym człowieku ( od poczęcia aż do śmierci). Tu mamy ogromne pole do okazywania współczucia i pomocy ukrytemu w bliźnich Chrystusowi. Chrystus z nimi się utożsamił. Amen.

ks. prał. Tadeusz Rusnak




Projekt nowego kościołaKażdego kto chce wspomóc zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła zachęcamy do wpłat na konto parafialne:

Bank Spółdzielczy w Św. Katarzynie
nr 3095 8410 9220 1010 0467 47 0001






Lokalny dostawca internetu:

www.pwpunkt.pl