Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żernikach Wr.

Kazanie na Pasterkę 2007

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie Panu,
Właściwie to przez cały adwent zastanawiałem się jakimi słowy przybliżyć Wam tę wzniosłą Ewangelię o narodzeniu Pańskim. Gdy będę prowadził to rozważanie, zechciejcie porównać z nim swoje własne przeżycia z okresu przygotowań na Boże Narodzenie, a zwłaszcza z wigilii.
Ta noc, którą przeżywamy, to jest jakaś dziwna noc, „ cicha noc, święta noc”, choćby dlatego, że do tej świątyni przybyło wielu ludzi, którzy może bardzo rzadko przychodzą, a tera jednak coś ich przyciągnęło. Którzy może trzymają się z daleka od Kościoła, a jednak na Boże Narodzenie coś ich ciągnie, żeby tu przyjść, żeby coś przeżyć. Sami może dobrze nie zdają sobie sprawy, co to jest...
Coś dziwnego dzieje się z ludźmi. Pewien lekarz, ordynator na oddziale jakiegoś szpitala, tak opowiada o dniu wigilijnym: „......Byłem w szpitalu wśród ludzi chorych. Dzieliliśmy się opłatkiem z ludźmi różnego autoramentu, różnego kalibru i różnych poglądów. Potem podzieliłem się opłatkiem z moimi kolegami na oddziale, wierzącymi lub mniej wierzącymi, czy z tymi, którzy uważają się za niewierzących..... Wigilię spędziłem w domu z moimi dziećmi i była też narzeczona mojego syna, która nawet nie była ochrzczona, bo pochodziła z rodziny trzymającej się z daleka od Boga. Ale co mnie uderzyło, dlaczego właśnie w wigilię ona zbliżyła się do mnie i szepce mi: „ Czy ja mogłabym zetknąć się a jakiś księdzem, żeby zacząć rozmawiać o Panu Bogu, bo ja chcę przygotować się do chrztu świętego”. Ciekawe, że nie jest to kwestia ślubu, bo czasami są tacy, którzy chcą się chrzcić lub I Komunię przyjmować dopiero przed ślubem, żeby mieć konieczny papierek ( niektórzy mówią „świstek”). To jest wtedy niewiele warte. Robią to dla teściowej, a nie dla Boga. Natomiast to dziewczyna nie robiła tego ani dla przyszłej teściowej, ani dla teścia, jej małżeństwo było kwestią jeszcze paru lat, ponieważ narzeczony, chłopak jej, jak to się mówi, i ona, jego dziewczyna, dopiero zaczęli studia. Tak, że coś się dzieje....”
W dniach poprzedzających tę Świętą Noc wielu spośród tych, którzy z daleka, ostrożnie krążą wokół Kościoła, księży.... niespodziewanie zechcieli się wyspowiadać, .chociaż od dłuższego czasu nie korzystali z tego sakramentu. Dziwne rzeczy przeżywali. I to jest ta dziwna łaska....
Z okazji Bożego Narodzenia pojawia się jakiś fluid w powietrzu, który przejawia się w wyraźniej formie tęsknoty za Panem Bogiem albo przynajmniej w formie jakiejś życzliwości w stosunku do ludzi. Że często w kontaktach nawet z ludźmi, którzy są nam nieraz obojętni albo czasami niechętni, czy nam niemili, nagle otwiera się człowiekowi serce...

Skąd to płynie? Gdzie jest tego źródło?
W domach budowanych w PRL-u dla bogatych, dla wyższych sfer, funkcjonariuszy systemu – wiadomo, że ci ludzie nie chodzili do kościoła, nie wpuszczali księdza po kolędzie, bo się bali, biedaki – a jednak choinki paliły się do późnej nocy. Dlaczego?... I dzisiaj, nawet w domach niewierzących, świecą się choinki, puszcza się kolędy, dlaczego?... Bo przecież ta choinka to nie jest takie nie wiadomo co, że ludzie ci nie wiedzą po co ją stawiają, że nie wiedzą, po co łamią się opłatkiem.
Jest jeszcze coś bardzo, co prawda dalekiego i nieuświadomionego ale oddziaływującego. I tak raz, drugi, trzeci, co roku Pan Bóg puka do ich serc. Może się kiedyś dopuka, dogada z nimi i spotka?....
Jeśli chodzi o przejawy serdeczności ludzkiej, ale tej związanej z Panem Bogiem, to nam tu przykład pewnego młodego człowieka, który zdawał na uniwersytet, ale się nie dostał, zabrakło mu kilka punktów, a teraz pracuje fizycznie. Pisze on do księdza, że „ tak często nie chcemy słyszeć innych o Pana cichego proszenia”, że ludzie prosząc o coś, proszą właśnie o Pana Jezusa. A jak czasami trudno zdobyć się na gest pociechy i często ręce zostają w kieszeniach, zamiast wyciągnąć się do ludzi, i serce również się nie otwiera.
A może w czasie Bożego Narodzenia wszyscy w tym kościele podadzą sobie dłonie, uśmiechną się do siebie. I nie będzie to sztuczne, ale wypływające z tego poczucia, że braćmi i siostrami jesteśmy w Chrystusie.
„Te ręce, którym przykazano, by wyciągnięte były ku potrzebującym i były w misterium mszalnym, w misterium życia na znak pokoju, przekażmy sobie znak pokoju w tym misterium, tajemnicy Mszy św. Bo Msza św. jest tajemnicą naszego życia. Tu ofiarujemy z Panem Jezusem chleb – owoc ziemi i naszej pracy i kielich – kielich naszej męki, naszego cierpienia, które niekiedy nas miażdży, jak winne grona są miażdżone, by popłynęło z nich wino. Wszystko to zostaje przemienione, konsekrowane, podniesione ku Bogu...
I wtedy przeżywamy wielką chwilę, która ukazuje nam, jak Bóg nas umiłował, że aż Syna swojego przysłał, Światłość świata, że Bóg każdego z nas miłuje i kiedy człowiek na ten świat przychodzący, zostaje oświecony tą prawdziwą światłością. Kiedy ludzie przeżyją zstąpienie na ołtarz, który jest dalszym ciągiem Bożego Narodzenia – Pan Jezus jak gdyby rodzi się na ołtarzu i ma rodzić się w naszych sercach – jeśli człowiek to dobrze przeżyje, to choćby był najbardziej opuszczony, zgorzkniały, zgryziony, smutny czy w depresji, to nagle uświadamia sobie, że chociaż zdawało mu się, że nikt go nie kocha, że nikomu nie jest potrzebny, to jednak jest potrzebny i to Komuś bardzo wielkiemu – Panu Bogu, Panu Jezusowi.
Po to On zstąpił z nieba dla nas i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem, jak za chwilę będziemy wyznawać.
Gdy człowiek poczuje, że jest kochany, wtedy otwiera się, jak muszla na słońcu. Muszlę można walić kamieniem, a nie otworzy się. Ale jeżeli słońce ogrzeje ją, to sama się otwiera ukazując perłę, w niej ukrytą. Wydaje się, że w czasie Bożego Narodzenia każdy z nas szczególniej odczuwa, że jest kochany – kochany przez Boga, kochany prze Chrystusa, Syna Bożego, który został nam dany. To jest właśnie działanie łaski, to jest ta światłość, która oświeca każdego człowieka na świat przychodzącego. To takie między innymi odkrycie: BÓG MNIE KOCHA, JESTEM KOCHANY!
Pamiętajmy, że Chrystus jest światłością Bożą, tym Logosem – odwieczną myślą Bożą, która stała się ciałem, przez którą dana nam została łaska po łasce.
Ludzie często nie wiedzą, co to jest łaska Boża. Nie rozumieją co to znaczy „być w stanie łaski”, "utracić łaskę”, „ odzyskać łaskę”. Więc co to jest łaska Bożą?
To nie jest coś, co się kupuje w sklepie na kilogramy czy centymetry. To jest przyjaźń z Bogiem, przyjaźń człowieka z Bogiem. To jest właściwie Bóg, który przychodzi i puka do naszego serca, oświeca nasze umysły, tym ciepłym światłem, które dodaje nam sił, czyni z nas dzieci Boże.

Na zakończenie tego rozważania proszę jeszcze o chwilę uwagi. Oto przed nami Tajemnica, wobec której padamy na kolana, której nie potrafimy pojąć i zrozumieć. Tajemnica objawienia się odwiecznej myśli, która rodzi się w Bogu i wedle której wszystko stwarza: bez niej nic się nie stało, co się stało – a którą jest Jezus Chrystus. Tajemnica objawienia się tej mysli Bożej w Człowieku - Bóg tak umiłował świat, że Syna swego posłał, abyśmy nie zginęli. Nawet gdybyśmy chcieli poznać Pana Boga, to nie wiadomo jak i trudno to wszystko zrozumieć. A tymczasem ta wielka myśl Boża ukazała się nam w Człowieku Zauważcie ,że słowa Pana Jezusa w Ewangelii są bardzo proste, że dziecko może je zrozumieć, a jednocześnie od wieków badają je filozofowie. Ileż ksiąg napisano na ten temat! Nawet jakiś komunista francuski napisał pracę o Ewangelii pt. „ Dookoła maleńkiej książeczki „. Przecież Ewangelię do kieszeni można włożyć, a zauważcie, że ludzie 2000 lat tym zyją i właściwie to, że wy tu jesteście, to z powodu tej Ewangelii. Jest to coś niesłychanie głębokiego, a zarazem, kiedy Jezus głosi tę Ewangelię, to przemawia do każego. On jest tą ciepłą, kochającą światłością, która oświeca każdego człowieka. Drodzy: Siostry i Bracia. Niestety, wielu nie przyjmuje Chrystusa. Mówią, że mają ważniejsze sprawy, kłopoty z pieniędzmi, z mieszkaniem, kredytem, z samochodem, co będę sobie zawracał głowę Panem Bogiem! Ale jeśli człowiek naglę zaczyna to brać na serio, to tym, którzy je przyjmują, daje moc, aby stali się synami Bożymi – synami, którzy wierzą w Imię Jego, którzy z Boga się narodzili. Jest taki piękny wiersz C.K .Norwida pt. „Rzecz o wolności słowa”, który tak pięknie pisze właśnie o bożym Narodzeniu się Słowa:
„Przyszła nareszcie chwila ciszy uroczystej,
między ludzi wszedł Mistrz wiekuisty
i do historii, którą wiele zdarzeń czeka,
dołączył biografię każdego człowieka”...
Zauważcie, że od chwili narodzenia Pana Jezusa, nasze życie nie jest bez sensu. Nie żyje się ot tak, aby żyć, aby czas zabić. Człowiek uświadamia sobie, że jego życie jest bardzo ważne, bo Pan Bóg odwieczny o nim pomyślał, bo Jego Słowo przyszło na świat, do każdego człowieka, aby wszyscy ludzie byli braćmi i siostrami Pana Jezusa i żyli tak, jak On: Panu Bogu na chwałę a ludziom na pożytek.
Musimy pamiętać, że nasze życie nie jest bezsensowne, ale że jest jakby kartą piątej Ewangelii. Sa cztery Ewangelie, ale wielką, piątą, piszą ludzie: każdy z nas jest jakąś kartą tej Ewangelii – może to być czasami pusta karta, może być brudna, czy podarta, podeptana...
A czasami może być piękna, tak jak iluminowane rękopisy średniowieczne, pełne cudownych kolorów, pełne harmonii, którą człowiek podziwia.
Jeśli spotkacie się z Panem Jezusem w dniu Jego narodzin, to potem żeby wam nie wiem, co gadali, nikt wam tego z serca nie wyrwie, bo będziecie mogli powiedzieć: ja się z Panem Bogiem spotkałem i swoje wiem, wiem, w Kogo ja wierzę.
Życzę Wam, Drodzy, tej wielkiej radości ze znalezienia świata Bożego, ze znalezienia Bożej miłości i żebyśmy się dzielili tą miłością z innymi, żebyśmy wyciągali ręce do innych i poczuli się jedną wielką rodziną, tu, w kościele, i w tym Kościele na całym świecie.
Niech Bóg da Wam tej radości, która jest z otwarcia serca na Bożą miłość i światło Boże jak najwięcej.
Tego Wam życzę. Amen.


Powrót...





Projekt nowego kościołaKażdego kto chce wspomóc zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła zachęcamy do wpłat na konto parafialne:

Bank Spółdzielczy w Św. Katarzynie
nr 3095 8410 9220 1010 0467 47 0001






Lokalny dostawca internetu:

www.pwpunkt.pl