Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żernikach Wr.

Homilia - Trzech Króli Trzej Królowie
Dzisiejsza Ewangelia jest jak urocza baśń. A decyzja, zostawić wszystko, opuścić kraj, domy, rodziny, dzieci, narażać się na trudy i niebezpieczeństwa podróży i śmierć, by pójść za gwiazdą, wydaje się co najmniej nieroztropna. Szli za gwiazdą 2 - 3 miesiące. Szli, przecież poganie, niesieni wiarą, pragnieniem poznania prawdy.
Żadni tam przeciętniacy. Znawcy wiedzy - astronomii, astrologii, matematyki, ludzie nauki, przedstawiciele inteligencji, w końcu wielkiej pokory i mądrości. Jako poganie mogli mieć jakieś okruchy pierwotnego objawienia o Mesjaszu, który ma przyjść. Być może otrzymali tę wiedzę od Izraelitów, których w Tzw. diasporze nie brakowało w ówczesnym świecie, może od tych uprowadzonych przez Babilończyków.
Gdy ujrzeli Gwiazdę, bez wahania wyruszyli za nią. Wiodła ich aż do Jerozolimy, gdy nagle zgasła. Pytają tych, którzy znają Księgi natchnione, mający władzę religijną i słuchają wyjaśnienia. Gwiazda prowadzi ich dalej. Są u celu. Ujrzeli gwiazdę - uwierzyli, ujrzeli Dziecię - uwierzyli. Od XX w. świat ich podziwia. Bo tu, przy betlejemskim żłóbku, pokazali swoją prawdziwą mądrość, zaczerpniętą ze skarbca BOżej Mądrości.
Mędrcy są dla nas wzorem.
Przyszli, zobaczyli, upadli na kolana i oddali pokłon!
W tym dziecięciu widzieli Boga.
My przychodzimy do kościoła, widzimy małą, białą Hostię na ołtarzu i także upadamy na kolana, oddajemy pokłon. Bo "w tej Hostii jest Bóg żywy, choć ukryty, lecz Prawdziwy". Tam dziecię, tu Hostia. Tam dziecię w ubóstwie, w nędzy i chłodzie, w żłobie położone, żłóbek Mu za kolebkę dano, ale Bóg! Tu na ołtarzu w nauboższej szacie, ale BÓg!
Skąd wiedzieli mędrcy? Gwiazda przyprowadziła, władze religijne wskazały drogę.
A my? Kościół nas informuje. Kapłani wykonują rozkaz Jezusa, który powiedział: Idzie i nauczajcie! Kapłani idą i nauczają, powaarzając słowa Jezusowe: "To czyńcie na Moją pamiątkę". A my wtedy jak mędrcy, powiększamy naszą mądrość, czerpiąc ze skarbca Mądrości BOżej.
"Bóg istnieje - spotkałem Go" Czy znamy te słowa? To tytuł księżki, którą napisał Andre Frossard. Cała Francja go zna. BYł zupełnym poganinem. Dziś pracuje w redakcji dziennika "Le Figaro". I jak dobry jest dobrym, wierzącym katolikiem. Jak to się stało?
Piękna jest historia jego konwersji.
Idzie sobie pewnego dnia ulicą miasta (Paryża) z przyjacielem. W pewnym momencie przyjaciel odchodzi - "proszę tu chwileczkę na mnie zaczekać". Frossard czeka. Ta chwileczka się wydłuża. Ponieważ przyjaciel nie wraca, Frossard wchodzi do kościoła, przed którym stał. Po raz pierwszy jest w kościele - ot tak z nudów, dla zabicia czasu. Co dalej? Frossard zauważa modlących się ludzi. Jakiś głos wewnętrzny mówi mu: "podnieś oczy!" Podniósł i zobaczył na ołtarzu monstrancję z Najświętrzym Sakramentem. Nie wiedział, co to jest. Nigdy czegoś takiego nie widział, więc nie wie, co to jest. Patrzy z Ciekawością dziecka: w środku biały opłatek, złoto naokoło. Patrzy, myśli... Wychodzi z kościoła. Przyjaciel zauważył, że coś się z nim stało: Frossard był do głębi wstrząsnięty.
"Co się z tobą stało?" - "Bóg istnienie naprawdę" - brzmiała odpowiedż. Frossard zmienił się: znalazł Boga. Znalazł, choć nie szukał. Mędrcy szli, szukali - Frossard przekroczył próg kościoła i znalazł.
Rodzice dali mu ateistyczne wychowanie: Boga nie ma. A więc w domu nigdy o Nim nie mówiono. Wszystko zdizłał Bóg, widząc dobrą wolę.
Mędrcy wróciwszy do swoich domów opowiadali o Mesjaszu, stali się apostołami, czy Frossard będzie apostołem? Tu są trudności. Ojciec nie wierzy. Nigdy! Nie wierzy nawet w nawrócenie syna. Sprowadza lekarza, aby zbadał czy nie jest umysłowo chory. Okazało się, że nie Syn był zdrowy i wytrwał. Ojciec umarł, lecz sytuacja się wyjaśniła: matka nawróciła się. Nawrócił się też brat. A więc cudownie nawrócony Andre - stał się dla nich apostołem: "Bóg istnienie - spotkanłem Go!" Matka i brat nawrócili się, ojciec nie. Dlaczego? Czy jest na to odpowiedź? Święty Augustyn piszę: "Bóg stworzył nas bez nas, ale nie zbawi nas bez nas" Musi być z naszej strony współprawca, czyli dobra wola. Dlatego modlitwa, którą nam zostawiń Krasiński jest taka ważna: "Panie, daj nam dobrą wolę." Bóg nie szuka w nas bogactwa, a ni sławy, a ni dyplomów naukowych.Szuka dobrej woli - bo jest mu potrzebna. Bo wie, że tylko wtedy powołanie do wiary wyda szlachetny owoc.
Polska została powołana do wiary w 966r., kiedy to Mieszko I przyjął chrzest. Odtąd Polska była krajem katolickim. Mówiono: Polonia seper fidelio. Kiedy Jan Paweł II był we Francji, zaputał: Francjo, nastarsza córo Kościoła, czy pamiętasz o ślubach uczynionych na chrzcie? Czyż tego pytanie na należałoby postawić Polakom dzisiaj?
Coście uczynili z waszym chrztem, z waszą wiarą?
Czy będziemy dla nich apostołami?

ks. prał. Tadeusz RUsnak

Powrót...





Projekt nowego kościołaKażdego kto chce wspomóc zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła zachęcamy do wpłat na konto parafialne:

Bank Spółdzielczy w Św. Katarzynie
nr 3095 8410 9220 1010 0467 47 0001






Lokalny dostawca internetu:

www.pwpunkt.pl