Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żernikach Wr.

PASTERKA 2010 Żerniki Wrocławskie
Narodził się wam Zbawiciel ( Łk 2. 11)


W roku pięćtysięcznym sto dziewięćdziesiątym dziewiątym od stworzenia świata, kiedy Bóg stworzył niebo i ziemię...
w roku dwutysięcznym dziewięćset pięćdziesiątym siódmym od potopu...
w roku dwutysięcznym piętnastym od narodzenia Abrahama...
w roku tysięcznym pięćset dziesiątym od Mojżesza i od wyjścia ludu wybranego z Egiptu...
w roku tysięcznym trzydziestym drugim od namaszczenia Dawida na króla...
w olimpiadzie sto dziewięćdziesiątej czwartej...
w roku siedemset pięćdziesiątym drugim od założenia Rzymu...
w roku czterdziestym drugim panowania Oktawiana Augusta...
Kiedy cały świat pogrążył się w pokoju, w szóstej epoce świata Jezusa Chrystusa, Bóg odwieczny i Syn Ojca Przedwiecznego pragnąc świat uświęcić najmiłościwszym przyjściem swoim – poczęty z Ducha Świętego w dziewięć miesięcy po swoim poczęciu w Betlejem Judzkim, rodzi się z Maryi Dziewicy, stawszy się człowiekiem.


W całym „Martyrologium rzymskim” nie ma bardziej uroczystej zapowiedzi, jak właśnie ta z 25 grudnia, a odnosząca się do narodzenia Jezusa.
Dla podkreślenia ważności faktu użyto aż dziesięciu punktów odniesienia. I choć nie wszystkie można uznać za ścisłe, można je naukowo zakwestionować, to jednak świadczą o randze wydarzenia i jego historyczności, o co zadbał również św. Łukasz w opisie Bożego Narodzenia, umieszczając je na tle faktów historycznych tego czasu. Narodzenia Jezusa Chrystusa dało początek nowej erze w dziejach ludzkości. Dziś, po dwudziestu wiekach, historia wciąż posługuje się określeniem „ po narodzeniu Chrystusa „. A nawet jeśli używa tylko określenia: „ naszej ery”, to i tak wiadomo, ze chodzi o tę erę, która nastała z chwilą przyjścia na świat Pana naszego Jezusa Chrystusa. Narodzenia dokonało się w konkretnym czasie i miejscu, zgodnie z zapowiedziami proroków:
„ A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich; z ciebie wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności” ( Mt 5,11 ). A więc Betlejem – „ dom chleba”. Małe miasteczko w Judei, położone 8 kilometrów na południe od Jerozolimy, nazywane też „ miastem Dawida", ponieważ tu właśnie Dawid się urodził, i tu otrzymał namaszczenie na króla, i panował nad Izraelem w latach 1011 – 970 przed Chrystusem.
Narodzenie Jezusa Chrystusa miało swoją dramaturgię. Mówi o tym ewangelista Łukasz:
„W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy taki spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby dać się zapisać, każdy do swego miasta. Udał się też Józef z Galilei, do miasta Dawidowego zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby dać się zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przybyli, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Poślubiła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie ( Łk 2.1-7 ).
Odległość między Nazaretem a Betlejem ( w linii prostej ) to więcej niż 100 kilometrów. Wędrówka Maryi z Józefem do miasta Dawidowego trwała kilka dni. Po takiej podróży jest się zmęczonym, zwłaszcza Maryja, która oczekiwała na rozwiązanie. Tymczasem wędrowców spotyka przykra niespodzianka: „ nie było dla nich miejsca w gospodzie”. W tej sytuacji trzeba było szukać miejsca poza miastem, w skalnej grocie, służącej pasterzom na schronienie. I właśnie tam, w tak dziwnej scenerii rodzi się Jezus Chrystus – Odkupiciel świata. Jedna z kolęd zauważa:
„ Szopa bydłu przyzwoita
i to jeszcze źle pokryta
Pałacem była”.

Wydarzenia potoczyły się teraz szybko. Anioł Pański staje przed pasterzami czuwającymi nad swoim stadem i ogłasza: „ Zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: Dziś, w mieście Dawida, narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. I naglę przyłączyło się mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania ( Łk 2,10-14 ).
Pasterze podejmują decyzję:
„Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam wydarzyło i co nam Pan oznajmił. Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu” ( Łk 2, 15-17 ).

Oto Zbawiciel przyszedł na ziemię w ciszy, gdzieś poza miastem, w grocie, bo nie było miejsca dla Niego w gospodzie. Nie wybrał drogi dyplomatycznej. Nie powiadomił wielkich, nie uprzedzał możnych. Pominął hierarchię, nie dał znać kapłanom, uczonym w Prawie. Nie zwołał tak dziś modnej konferencji prasowej. A na pewno bardzo chciał, by o tym wiedziano.
Gdy przychodzi na świat dziecko, wszyscy się cieszą i przybiegają z gratulacjami: rodzina, przyjaciele, sąsiedzi – taki jest naturalny porządek rzeczy. Tutaj też ktoś musiał dowiedzieć się pierwszy. Posyła więc Jezus swoich wysłanników do pasterzy, którzy koczowali na polu, pilnując stada. Jezus pragnie objawić się grupie koczowników, którzy żyją na marginesie społeczeństwa, także na marginesie religii, na granicy życia cywilizowanego. W starym Testamencie zawód pasterza zajmował honorowe miejsce ( pasterzami byli m.in. Abraham, Mojżesz i Dawid ), to z biegiem czasu zaczęto gardzić tymi ludźmi, a ich zawód uważano za bandycki. Pobożni faryzeusze skazali ich na całkowite odrzucenie, gdyż byli niewykształceni, nie znali Prawa, więc poza religią. A tu aniołowie zwiastują Chrystusa tym „wyłączonym” bandytom. Co za faux pas ( czyt. Fo pa ), co za lekceważenie ustalonego porządku rzeczy. Jezus od samego początku zaprowadza zmiany. Burzy schematy i układy, wszystko odwraca. W Jego oczach mali, wyłączeni, mają szczególne przywileje. Ten epizod daje początek zaskakującym wydarzeniom ewangelicznym. Dobra Nowina zostaje zwiastowana, oddana tym, którzy znajdują się „ na zewnątrz”. Dla tych, którzy są „wewnątrz”, należą do instytucji, postępowanie Jezusa jest niezrozumiałe.
Mędrcy przychodzą z zewnątrz, a Herod, należący do instytucji, dowiaduje się o narodzinach Króla od nich.
Jezus będzie miał 12-tu apostołów, przyjaciół, ale krzyż będzie niósł człowiek z zewnątrz – Szymon z Cyreny.
Jezus objawi się jako Mesjasz kobiecie z Samarii ( pogance ), nie należącej do narodu żydowskiego, z zewnątrz.
Pierwszym wstępującym do nieba z Chrystusem jest łotr, zabójca, który nigdy o Chrystusie nie słyszał.
Celnicy, grzesznicy, trędowaci, upadłe kobiety, to jest towarzystwo Jezusa. Swemu Ojcu podziękuje za to, że te rzeczy zakrywa przed mądrymi i roztropnymi, a objawia je prostaczkom.
Nie zadzierajmy nosa, wobec Boga jesteśmy „ prochem i niczem”, a przede wszystkim jesteśmy grzesznikami. Skoro uważamy się za tak mądrych i roztropnych, to dlaczego jesteśmy tacy smutni i przygnębieni. Chrystus przyszedł, aby nam podarować radość.
Anioł mówi: „Nie bójcie się. Oto zwiastuję wam radość wielką”. Radość z posiadania Boga, który staje się człowiekiem, który staje na drodze każdego z nas, by w każdym z nas iść przez życie, dzielić smutki i radości, by przynieść zbawienie. Jak wygląda nasze Boże Narodzenie? Może odmówiliśmy przyjęcia Chrystusa i mimo bogactwa, i przepychu, są to święta puste, bez treści i bardzo ubogie.
Święty Augustyn mówi: „ Przebudź się człowiecze: dla ciebie Bóg stał się człowiekiem! Zbudź się , o śpiący i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus. Dla ciebie, powtarzam, Bóg stał się człowiekiem”.


Powrót...





Projekt nowego kościołaKażdego kto chce wspomóc zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła zachęcamy do wpłat na konto parafialne:

Bank Spółdzielczy w Św. Katarzynie
nr 3095 8410 9220 1010 0467 47 0001






Lokalny dostawca internetu:

www.pwpunkt.pl